Benützer: rekonesansREPUBLIKI |
Republika - Odchodząc _______________________________________ Podoba Ci się? ZAKUP płytę Złote DVD Republiki. _______________________________________ Odchodząc Scenariusz i reżyseria teledysku - Ryszard Czernow słowa - Grzegorz Ciechowski, muzyka - Grzegorz Ciechowski, Zbigniew Krzywański Grzegorz Ciechowski - śpiew, instrumenty klawiszowe, programowanie Zbigniew Krzywański - gitara elektryczna Leszeki Biolik - gitara basowa Sławomir Ciesielski - perkusja Realizacja nagrań - Leszek Kamiński Produkcja - Grzegorz Ciechowski P - 1998 Pomaton EMI Tags: Republika Odchodząc Grzegorz Ciechowski |
Benützer: ForumKrym |
Celina - Odchodząc Forum Serial TV Tags: Kryminalni Forum |
Benützer: thevill66 |
TAK TAK TO JA Przemek "Cacek" Cackowski & Odchodząc...akustycznie Fragment z konkursu In Memoriam im. Grzegorza Ciechowskiego w Tczewie z 23 sierpnia 2008r. Tags: republika odchodzac tczew ciechowski |
Benützer: thevill66 |
MOJA KREW Aga Kucmierz & Odchodzac ...akustycznie Fragment z konkursu In Memoriam im. Grzegorza Ciechowskiego w Tczewie z 23 sierpnia 2008r. Tags: republika odchodzac tczew ciechowski |
Benützer: cobi84 |
Pornohagen - Odchodzac Koncertowa wersja piosenki, zarejestrowana w CAPE HORN, 16.05.08. Rejestracja: Cobolt, Marian, Sobota Tags: alternative rock punk pornohagen odchodzac lodz cape horn |
Benützer: thevill66 |
PSY PAWLOWA Tomek Kowalczyk & Odchodzac...akustycznie Fragment z konkursu In Memoriam im. Grzegorza Ciechowskiego w Tczewie z 23 sierpnia 2008r. Tags: republika odchodzac tczew ciechowski |
Benützer: teatrbrama |
Odchodząc Fragment koncertu "Poeci nie zjawiają się przypadkiem", poświęconego nieżyjącym artystom. Utwór wykonany przez Stefana Królczyńskiego. Tags: Teatr Theater Brama Daniel Jacewicz Poeci Stefan Królczyński Jesienni przyjaciele |
Benützer: Marcinkop |
Koncert Finałowy Warsztatów Fama 2007 - Reinkarnacje - cz.4 4 Lipca 2007 w Miejskim Ośrodku Kultury w Głogowie odbył się Koncert Finałowy Warsztatów Fama 2007 - Reinkarnacje - utwory Grzegorza Ciechowskiego. Utwór "Odchodząc". http://www.malach.org Scenariusz i reżyseria Joanna Piwowar. Występują zespół TRZY DNI PÓŹNIEJ oraz Uczestnicy warsztatów FAMA. IMPREZA TOWARZYSZĄCA WARSZTATOM WOKALNO - TEATRALNYM FAMA 2007 ODCHODZĄC a więc stało się i odchodzisz tu są twoje książki i płyty możesz zabrać co chcesz najlepiej zabierz mnie jestem lżejszy od fotografii z których będziesz mnie teraz wycinać będę milczał - i tak jestem martwy odchodząc zabierz mnie odchodząc zabierz mnie odchodząc zabierz mnie proszę weź mnie też w nowym życiu znajdziesz mi miejsce gdzieś na półce czy parapecie raz na miesiąc kurz ze mnie zetrzesz odchodząc zabierz mnie odchodząc zabierz mnie odchodząc zabierz mnie proszę weź mnie też odchodząc zabierz mnie odchodząc zabierz mnie odchodząc zabierz mnie proszę weź mnie też... Tags: Odchodząc Grzegorz Ciechowski Fama 2007 Koncert Finałowy Reinkarnacje TRZY DNI PÓŹNIEJ |
Benützer: iwoo1991 |
Orkiestra Na Zdrowie - Nocnoautobusowa (live 2008) Koncert 31 maja 2008 roku w Koszalinie. (sł. J. Kleyff / muz. J. Kleyff, ONZ) kochana kochana już kończy się wódka nie tyle w butelce co chory na serce ten świat nie tyle w butelce co chory na serce złakniony powietrza i naszego serca, serca ty wiesz jak ty wiesz jak a więc i ja chcę wierzyć dozgonnie że śmierć to nie koniec lecz to co po niej to pożywka dla nieumyślnych kłamstw tak wielu mesjaszy wie wszystko o wszystkim no to czemu ich wizje skłócają wyznawców tak tak wielu mesjaszy wie wszystko o wszystkim to czemu ich wizje skłócają wyznawców tak a ja chcę wierzyć dozgonnie że śmierć to nie koniec lecz to co po niej to pożywka dla nieumyślnych kłamstw tak tak, tak tak im wyżej nieznana tym głębszy sens dla mnie śmierć ma tak tak, tak tak im wyżej nieznana tym głębszy sens dla mnie śmierć ma chcę żyć w świecie jednym poza snem przyjemnym że jest ziemski pasterz co ze mnie rozliczy go Pan bo tu każdy a jakże i ci inni także Konstantin Czernienko, Bob Marley, Basieńka i ja ja chcę żyć w świecie jednym poza snem przyjemnym że jest ziemski pasterz co ze mnie rozliczy go Pan bo tu każdy ma swego najbardziej swojego odchodząc najwyżej pojmuje że to ten sam że Pan to Jezus, że Pan to też i jego śmierć że Pan to dziecko, że Pan to Mojżesz i Mahomet też i że Pan to też to co rani że Pan to właściwie dlaczego nie Pani, dlaczego nie Pani?! i że Pan to ta struna i myśl że to komunał i poczucie szczęścia nawet gdy wichura, nawet gdy wichura i przyczyna to jest wdech i skutek bo rodzi się na przykład pies i każdy Budda bo tu każdy ma swego najbardziej swojego odchodząc najwyżej pojmuje że to ten sam tak tak, tak tak im wyżej nieznana tym głębszy sens dla mnie śmierć ma tak tak, tak tak im wyżej nieznana tym głębszy sens dla mnie śmierć ma Maleńka malutka kolejna to wódka ze świata na przykład tu do nas dociera już tuż poranna piosenka choć w nocnym ciśnięta spod powiek umysłu w przesiadce wytryska i już Tags: jacek kleyff jurek słoma nocnoautobusowa koncert orkiestra na zdrowie salon niezależnych |
Benützer: Inaru52 |
Naruto mix PL Moja pierwsza parodia...Maiła być cała spolszczona, ale wtargnęło parę angielskich nutek xD Music: ^_^ Green Day - American Idiot Krzysztof Krawczyk - Chciałem być... Król Lew I - Hakuna matata KSU - Chryzantemy złociste Perfect - Ołowiana kula Divan i Elfin - Powiedz, czy ty wiesz Big cyc - Atakuja klony GTW - Grrrubas Happysad - Piękna Feel - A gdy jest już ciemno Kalwi & Remi - Explosion Chłopcy z placu broni - O! Ela Studio Buffo - Wakacje z blondynką Republika - Odchodząc Big cyc - Dres Happysad - Psychologa Ending song - Kakashi's theme Właściwie, to nie lubię za techna, ale pasowało do tej parodii [przynajmniej wg mnie] xD. Z Chryzantemami miałam troszkę roboty... no cóż... Mam nadzieję, że się podobało :] Tags: Naruto parodia parody polish pl mix |
Benützer: MacBdotcom |
Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego - Jacek Kaczmarski Opole 1981. Muz. i sł. Jacek Kaczmarski To moja droga z piekła do piekła W dół na złamanie karku gnam! Nikt mnie nie trzyma, nikt nie prześwietla Nie zrywa mostów, nie stawia bram! Po grani! Po grani! Nad przepaścią bez łańcuchów, bez wahania! Tu na trzeźwo diabli wezmą Zdradzi mnie rozsądek - drań W wilczy dół wspomnienia zmienią Ostrą grań! Po grani! Po grani! Po grani! Tu mi drogi nie zastąpią pokonani! Tylko łapią mnie za nogi, Krzyczą - nie idź! Krzyczą - stań! Ci, co w pół stanęli drogi I zębami, pazurami kruszą grań! To moja droga z piekła do piekła W przepaść na łeb na szyję skok! "Boskiej Komedii" nowy przekład I w pierwszy krąg piekła mój pierwszy krok! Tu do mnie! Tu do mnie! Ruda chwyta mnie dziewczyna swymi dłońmi I do końskiej grzywy wiąże Szarpię grzywę - rumak rży! Ona - co ci jest mój książę? - Szepce mi... Do piekła! Do piekła! Do piekła! Nie mam czasu na przejażdżki wiedźmo wściekła! - Nie wiesz ty co cię tam czeka - Mówi sine tocząc łzy - Piekło też jest dla człowieka! Nie strasz, nie kuś i odchodząc zabierz sny! To moja droga z piekła do piekła Wokół postaci bladych tłok Koń mnie nad nimi unosi z lekka I w drugi krąg kieruje krok! Zesłani! Zesłani! Naznaczeni, potępieni i sprzedani! Co robicie w piekła sztolniach Brodząc w błocie, depcząc lód! Czy śmierć daje ludzi wolnych Znów pod knut!? - To nie tak! To nie tak! To nie tak! Nie użalaj się nad nami - tyś poeta! Myśmy raju znieść nie mogli Tu nasz żywioł, tu nasz dom! Tu nie wejdą ludzie podli Tutaj żaden nas nie zdziesiątkuje grom! - Pani bagien, mokradeł i śnieżnych pól, Rozpal w łaźni kamienie na biel! Z ciał rozgrzanych niech się wytopi ból Tatuaże weźmiemy na cel! Bo na sercu, po lewej, tam Stalin drży, Pot zalewa mu oczy i wąs! Jego profil specjalnie tam kłuli my Żeby słyszał jak serca się rwą! To moja droga z piekła do piekła Lampy naftowe wabią wzrok Podmiejska chata, mała izdebka I w trzeci krąg kieruję krok: - Wchodź śmiało! Wchodź śmiało! Nie wiem jak ci trafić tutaj się udało! Ot jak raz samowar kipi, pij herbatę Synu, pij! Samogonu z nami wypij! Zdrowy żyj! Nam znośnie! Nam znośnie! Tak żyjemy niewidocznie i bezgłośnie! Pożyjemy i pomrzemy Nie usłyszy o nas świat A po śmierci wypijemy Za przeżytych w dobrej wierze parę lat! To moja droga z piekła do piekła Miasto a w Mieście przy bloku blok Wciągam powietrze i chwiejny z lekka Już w czwarty krąg kieruję krok! Do cyrku! Do cyrku! Do kina! Telewizor włączyć - bajka się zaczyna! Mama w sklepie, tata w barze Syn z pepeszy tnie aż gra! Na pionierskiej chuście marzeń Gwiazdę ma! Na mecze! Na mecze! Na wiece! Swoje znać, nie rzucać w oczy się bezpiece! Sąsiad - owszem, wypić można Lecz to sąsiad, brat - to brat. Jak świat światem do ostrożnych Zwykł należeć i uśmiechać się ten świat! To moja droga z piekła do piekła Na scenie Hamlet, skłuty bok Z którego właśnie krew wyciekła - To w piąty krąg kolejny krok! O Matko! O Matko! Jakże mogłaś jemu sprzedać się tak łatwo! Wszak on męża twego zabił Zgładzi mnie, splugawi tron Zniszczy Danię, lud ograbi Bijcie w dzwon! Na trwogę! Na trwogę! Na trwogę! Nie wybieraj między żądzą swą a Bogiem! Póki czas naprawić błędy Matko, nie rób tego - stój! Cenzor z dziewiątego rzędu: - Nie, w tej formie to nie może wcale pójść! To moja droga z piekła do piekła Wódka i piwo, koniak, grog, Najlepszych z nas ostatnia Mekka I w szósty krąg kolejny krok! Na górze! Na górze! Na górze! Chciałoby się żyć najpełniej i najdłużej! O to warto się postarać! To jest nałóg, zrozum to! Tam się żyje jak za cara! I ot co! Na dole, na dole, na dole Szklanka wódki i razowy chleb na stole! I my wszyscy tam - i tutaj Tłum rozdartych dusz na pół, Po huśtawce mdłość i smutek Choćbyś nawet co dzień walił głową w stół! To moja droga z piekła do piekła Z wolna zapada nade mną mrok Więc biesów szpaler szlak mi oświetla Bo w siódmy krąg kieruję krok! Tam milczą i siedzą I na moją twarz nie spojrzą - wszystko wiedzą Siedzą, ale nie gadają Mętny wzrok spod powiek lśni Żują coś, bo im wypadły Dawno kły! Więc stoję! Więc stoję! Więc stoję! A przed nimi leży w teczce życie moje! Nie czytają, nie pytają - Milczą, siedzą - kaszle ktoś, A za oknem werble grają - Znów parada, święto albo jeszcze coś... I pojąłem co chcą ze mną zrobić tu I za gardło porywa mnie strach! Koń mój zniknął a wy siedmiu kręgów tłum Macie w uszach i w oczach piach! Po mnie nikt nie wyciągnie okrutnych rąk Mnie nie będą katować i strzyc! Dla mnie mają tu jeszcze ósmy krąg! Ósmy krąg, w którym nie ma już nic. Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił! Choć przemknąłem przed wami jak cień! Palcie w łaźni, aż kamień się zmieni w pył - Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień! Tags: Kaczmarski Gintrowski Łapiński Opole 1981 Epitafium Wysocki |
Benützer: wwwprzemaspatrzpl |
p_rzemas - odejscie z panem Marianem - Ex Led Stream 1. Odchodząc w daleka przyszłość Spoglądam nagle w tył Widzę ją znikająca we mgle Pewnie jej Nie starczyło sil Lub nie chciała Mnie!!!... 2. Była taka piękna dziewczyna Piękniejsza niż niejeden kwiat Mieliśmy swój mały świat Ktorego Wciaz MI BRAK 3 Te ciągle rozmowy Łączyły nas Lecz rozdzieliła Głupia kłótnia O to co jest i nie ma w nas A ma to wszystko On!!!..... Tags: laska p_rzemas p.rzemas metronom poland polska jastrzebie rockostrefa |
Benützer: YoungNinjaKonoha |
AMV ONIZUKA Witam wszystkich.Jest to moje pierwsze AMV,więc nie liczcie od razu na fajerwerki.. Jak tytuł wskazuje jest to amv o GTO,muzyki i dialogi są w języku polskim. Muzyki: Happysad-Psychologa!!!, Strachy na Lachy-Krew z szafy, Republika-Odchodząc, Zakopower-Galop. Tags: improwizacje parodia amv gto onizuka |
Benützer: Vivincia |
Jacek Kaczmarski - Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego To moja droga z piekła do piekła W dół na złamanie karku gnam! Nikt mnie nie trzyma, nikt nie prześwietla Nie zrywa mostów, nie stawia bram! Po grani! Po grani! Nad przepaścią bez łańcuchów, bez wahania! Tu na trzeźwo diabli wezmą Zdradzi mnie rozsądek - drań W wilczy dół wspomnienia zmienią Ostrą grań! Po grani! Po grani! Po grani! Tu mi drogi nie zastąpią pokonani! Tylko łapią mnie za nogi, Krzyczą - nie idź! Krzyczą - stań! Ci, co w pół stanęli drogi I zębami, pazurami kruszą grań! To moja droga z piekła do piekła W przepaść na łeb na szyję skok! "Boskiej Komedii" nowy przekład I w pierwszy krąg piekła mój pierwszy krok! Tu do mnie! Tu do mnie! Ruda chwyta mnie dziewczyna swymi dłońmi I do końskiej grzywy wiąże Szarpię grzywę - rumak rży! Ona - co ci jest mój książę? - Szepce mi... Do piekła! Do piekła! Do piekła! Nie mam czasu na przejażdżki wiedźmo wściekła! - Nie wiesz ty co cię tam czeka - Mówi sine tocząc łzy - Piekło też jest dla człowieka! Nie strasz, nie kuś i odchodząc zabierz sny! To moja droga z piekła do piekła Wokół postaci bladych tłok Koń mnie nad nimi unosi z lekka I w drugi krąg kieruje krok! Zesłani! Zesłani! Naznaczeni, potępieni i sprzedani! Co robicie w piekła sztolniach Brodząc w błocie, depcząc lód! Czy śmierć daje ludzi wolnych Znów pod knut!? - To nie tak! To nie tak! To nie tak! Nie użalaj się nad nami - tyś poeta! Myśmy raju znieść nie mogli Tu nasz żywioł, tu nasz dom! Tu nie wejdą ludzie podli Tutaj żaden nas nie zdziesiątkuje grom! - Pani bagien, mokradeł i śnieżnych pól, Rozpal w łaźni kamienie na biel! Z ciał rozgrzanych niech się wytopi ból Tatuaże weźmiemy na cel! Bo na sercu, po lewej, tam Stalin drży, Pot zalewa mu oczy i wąs! Jego profil specjalnie tam kłuli my Żeby słyszał jak serca się rwą! To moja droga z piekła do piekła Lampy naftowe wabią wzrok Podmiejska chata, mała izdebka I w trzeci krąg kieruję krok: - Wchodź śmiało! Wchodź śmiało! Nie wiem jak ci trafić tutaj się udało! Ot jak raz samowar kipi, pij herbatę Synu, pij! Samogonu z nami wypij! Zdrowy żyj! Nam znośnie! Nam znośnie! Tak żyjemy niewidocznie i bezgłośnie! Pożyjemy i pomrzemy Nie usłyszy o nas świat A po śmierci wypijemy Za przeżytych w dobrej wierze parę lat! To moja droga z piekła do piekła Miasto a w Mieście przy bloku blok Wciągam powietrze i chwiejny z lekka Już w czwarty krąg kieruję krok! Do cyrku! Do cyrku! Do kina! Telewizor włączyć - bajka się zaczyna! Mama w sklepie, tata w barze Syn z pepeszy tnie aż gra! Na pionierskiej chuście marzeń Gwiazdę ma! Na mecze! Na mecze! Na wiece! Swoje znać, nie rzucać w oczy się bezpiece! Sąsiad - owszem, wypić można Lecz to sąsiad, brat - to brat. Jak świat światem do ostrożnych Zwykł należeć i uśmiechać się ten świat! To moja droga z piekła do piekła Na scenie Hamlet, skłuty bok Z którego właśnie krew wyciekła - To w piąty krąg kolejny krok! O Matko! O Matko! Jakże mogłaś jemu sprzedać się tak łatwo! Wszak on męża twego zabił Zgładzi mnie, splugawi tron Zniszczy Danię, lud ograbi Bijcie w dzwon! Na trwogę! Na trwogę! Na trwogę! Nie wybieraj między żądzą swą a Bogiem! Póki czas naprawić błędy Matko, nie rób tego - stój! Cenzor z dziewiątego rzędu: - Nie, w tej formie to nie może wcale pójść! To moja droga z piekła do piekła Wódka i piwo, koniak, grog, Najlepszych z nas ostatnia Mekka I w szósty krąg kolejny krok! Na górze! Na górze! Na górze! Chciałoby się żyć najpełniej i najdłużej! O to warto się postarać! To jest nałóg, zrozum to! Tam się żyje jak za cara! I ot co! Na dole, na dole, na dole Szklanka wódki i razowy chleb na stole! I my wszyscy tam - i tutaj Tłum rozdartych dusz na pół, Po huśtawce mdłość i smutek Choćbyś nawet co dzień walił głową w stół! To moja droga z piekła do piekła Z wolna zapada nade mną mrok Więc biesów szpaler szlak mi oświetla Bo w siódmy krąg kieruję krok! Tam milczą i siedzą I na moją twarz nie spojrzą - wszystko wiedzą Siedzą, ale nie gadają Mętny wzrok spod powiek lśni Żują coś, bo im wypadły Dawno kły! Więc stoję! Więc stoję! Więc stoję! A przed nimi leży w teczce życie moje! Nie czytają, nie pytają - Milczą, siedzą - kaszle ktoś, A za oknem werble grają - Znów parada, święto albo jeszcze coś... I pojąłem co chcą ze mną zrobić tu I za gardło porywa mnie strach! Koń mój zniknął a wy siedmiu kręgów tłum Macie w uszach i w oczach piach! Po mnie nikt nie wyciągnie okrutnych rąk Mnie nie będą katować i strzyc! Dla mnie mają tu jeszcze ósmy krąg! Ósmy krąg, w którym nie ma już nic. Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił! Choć przemknąłem przed wami jak cień! Palcie w łaźni, aż kamień się zmieni w pył - Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień! Tags: jacek kaczmarski epitafium dla włodzimierza wysockiego włodzimierz wysocki Władimir Wysockij |
Benützer: kozrob |
on2/XI'07/ Greg & Asia Franklinowa.. „specjalny uchwyt za nadgarstek". Kopnięcie jest na 4 a 5,6 w miejscu. Odchodząc mamy czas więc można przytrzymać rękę na ramieniu na 1,2. Out of the way, przy obejściu na 3 i na 7 mamy być baaaardzo blisko partnerki! Namiętność jest wpisana w ten układ :) Tags: kozrob salsa |
Benützer: asuka131 |
mini mix NGE - Shinji,Misato,Asuka,Rei Shinji - peja - trudny dzieciak Misato - republika - odchodząc Asuka - Łzy - Narcyz się nazywam Rei - Łzy - Niebieska sukienka Tags: anime Neon genesis evangelion Shinji Misato Asuka Rei |